L+С.Kameralny ślub plenerowy w Szwajcarskich Alpach


  Ostatni weekend sierpnia, pierwszy wolny od trzech miesięcy. Wiedziałam, że albo wpadnę na super-odjechane wesele, albo – spędzę ten czas z rodziną. Lecz rzeczywistość przerosła wszystkie moje oczekiwania. Za 3 tygodni przed terminem dowiaduje się, że jadę w Alpy. Szwajcarskie Alpy!

1350 KILOMETRÓW DO MIŁOŚCI
  Carolina, wiolinistka urodzona w Argentynie (ale tak naprawdę – obywatelka świata) i inteligentny, przystojny Leandro (rodowity Szwajcar), decydują się na ślub humanistyczny na jego małej ojczyznie.
Droga wspina się w góry, od niziny slynnego kurortno-festiwalnego Locarno do źródeł alpijskiej rzeki Verzasca wpadającej do jeziora Maggiore, na niebeskiej gladzi ktorego rozplywa się nienamacalna granica pomiędzy Włochami a Szwajcarskim kantonem Ticino.
Po trzechdziennej podróży niesmertelnym Golfem wraz z kotem (naszym futrzanym rodzinnym królem) i jego służbą (moimi mężem i córą) wyłądowuję w owej oazie celebrujących emyrytów z Olimpa rodem i innych przeróżnego rodzaju kosmopolitów i kosmitów.
Zostawiam rodzinkę w bajkowym kempingu Tamaro Resort, którego zalety i obsługę serdecznie polecam, i pędzę wyżej – na najniezwyklejsze wesele ever!

ŚLUBNA CEREMONIA W GÓRACH
  Na brzegu górskiej rzeki, wśród zieleni i tuż obok szlaku turystycznego zdarza się zwykłe cudo. Podobno z pomocą tajemniczej super mocy i tutejszych krasnoludów Leo z przyjaciółmi z samego rana dostarczają na lokację prawdziwe pianino Podczas uroczej ceremonii, prowadzanej przez najlepszego przyjaciela, oni mówią sobie tak. A po tym odbywa się kameralny koncert. Magia!

MIĘDZYNARODOWE WESELE
  Goście weselni zasługują osobnej uwagi, przecież zjechali się z całego świata! Rodzinka z Argentyny i Szwajcarii, przyjaciele oraz koledzy z całej Unii a nawet z Japonii.
Cudowne uczucie gdy za jednym stolikiem goście między sobą swobodnie rozmawiają po niemiecku (i szwajcarsku oczywiście! niestety mojej wiedzy zabrakło żeby rozróżnić), włosku, hiszpańsku i angielsku. W Polsce to rzadko spotykane, ale naprawdę inspirujące uczucie – zostać częścią czegoś takiego … łączącego.

GROTTO EFRA
  Osobnych kilka słów zasługuje też miejsce przyjęcia weselnego.
Na obrzeżach historycznego centrum wioski Sonogno, zanurzonej w zieleni doliny Redorty, znajduje się Grotto Efra, które od ponad 70 lat oferuje typowe i lokalne produkty wiejskiej tradycji Ticino. Kilka kroków dalej woda obficie spada z wodospadu Froda, obok którego na drugi dzień zrobiliśmy wspaniałą sesję ślubną.
Nie będę wychwalać serwowane tam lokalne szwajcarskie sery, ale przy myśli o tamtejszych nalewkach robi mi się smutno, że nie zdążyłam zdegustować. Praca ponad wszystko, a wracać kilkanaście kilometrów w nocy jakoś trzeba. Ale jestem niepoprawną optymistką i widzę to niedopracowanie jako powód do powrotu ;)
  Jednym słowem, przedstawiam na zdjęciach dużą dawkę artystyzmu, piękna, uśmiechów i miłości. Miłości do siebie i do świata. Enjoy!

18.03.2022

18.03.2022

08.03.2022

08.03.2022

15.02.2022

15.02.2022

 
Wersja mobilna